Projekty,  Salon zaprojektowane przez mc2 architettura

Od domu rodem z horroru do nowoczesnej willi

homify.Pl homify.Pl

Zapytanie ofertowe

Numer jest nieprawidłowy. Sprawdź kod kraju, numer kierunkowy i numer telefonu.
By clicking Wyślij I confirm I have read the Polityka prywatności & agree that my foregoing information will be processed to answer my request.
Note: You can revoke your consent by emailing privacy@homify.com with effect for the future
Loading admin actions …

Pewnie każdy z nas nie raz już w swoim życiu widział stare i opuszczone domy z powybijanymi szybami, które z dnia na dzień popadały w coraz to większą ruinę. Znalezienie kupca na coś tak przerażającego zwykle graniczy niestety z cudem. Przecież z takiego obiektu nie da się już nic wykrzesać. Czy oby na pewno? Jedna z ruin jest bohaterem niniejszego Katalogu Inspiracji. Transformacja, którą przeszła, jest niewiarygodna! Zestawienie zdjęć sprzed renowacji ze zdjęciami finalnymi zapiera dech w piersiach. Szybko zatem sprawdźmy, co i jak!

Apartament, dla którego nie było nadziei

Ściany przesiąknięte wilgocią, podłoga zniszczona przez czas i wodę oraz instalacje, które już dawno zapomniały o tym, co to młodość i efektywność. Staromodne płytki na ścianach również nie dodawały całości uroku. Pomieszczenie wyglądało, jak stara pralnia – czy mogło być jeszcze gorzej?!

Klęska w zasięgu ręki

Obiekt, zlokalizowany nad brzegiem morza w małej miejscowości San Vincenzo (gmina Livorno) we Włoszech, na szczęście wpadł w końcu w ręce architektów z biura MC2 Architettura z Florencji. Dla wspomnianych fachowców, jak widać, nie ma rzeczy niemożliwych i nawet stary, opuszczony budynek, w przeważającej mierze w stanie surowym, potrafią przywrócić do życia.

Jak opuszczony magazyn

Cały budynek był niczym opuszczony magazyn, gdyż wszędzie znajdowało się pełno kartonów, pudeł, paczek, czy nawet kopert. Tu i ówdzie przestrzeń przecinały rozciągające się od ściany do ściany sznurki do suszenia ubrań. W ich pobliżu biegły różnego rodzaju rury i przewody. W każdej chwili mogło dojść zatem do katastrofy! Groza na każdym kroku!

Projekt

Jednak nasi architekci, którzy żadnej pracy się nie lękają, szybko podwinęli rękawy i przystąpili do dzieła. Projekt przez nich stworzony to istny majstersztyk. 180 metrów kwadratowych przeszło dzięki nim całkowitą renowację. Rezydencję w projekcie podzielono w następujący sposób: 1 salon, 1 kuchnia, 4 sypialnie, 2 łazienki, 2 jadalnie i 1 taras. Wszystkie te przestrzenie łączy jedno – biały kolor.

Kuchnia

Oto kuchnia. Prostota i minimalizm to hasła przewodnie tego pomieszczenia. W rzeczywistości to hasła przewodnie całej rezydencji. Kuchnia została idealnie oświetlona. Światło dociera praktycznie do każdego jej zakamarka. Patrząc na nową kuchnię można odnieść wrażenie, że jest to miejsce wolne, świeże i przepełnione duchem młodości, gdzie estetyka ustępuje miejsca funkcjonalności i oryginalności. Ciekawie prezentuje się centralna wyspa w towarzystwie trzech kolorowych, żelaznych taboretów.

Salon

Z kuchni, przez imponujący łuk, widać salon. Nie trzeba nawet szczególnie zwracać uwagi na oryginalną i innowacyjną sofę narożną w kolorze czarnym, dobrze komponującym się z bielą pomieszczenia. Sofa zwróci na siebie uwagę bez zbędnych komentarzy. Przestrzeń zdobi ponadto delikatnie kilka prostych drobiazgów.

Jadalnia

Z kuchni można bezpośrednio wejść do pięknej jadalni, która jest jednocześnie prosta i wyjątkowa. Choć stół to nic więcej niż kawałek gołego drewna, w połączeniu z sześcioma białymi krzesłami i barwami otoczenia prezentuje się bardzo elegancko i gustownie. Jadalnia jest jednym z najjaśniejszych pomieszczeń w tej rezydencji. Jedynym z dostępem do tarasu.

Łazienka

Na zdjęciu przedstawiono większą z łazienek. Jeżeli spodziewaliście się, że Waszym oczom ukaże się bardzo luksusowe lub nowoczesne pomieszczenie – byliście w błędzie. Przede wszystkim oryginalność. Miejsce prysznicowe jest naprawdę okazałe. Nie brakuje tu również okienka, przez które do łazienki może dostać się trochę świeżego powietrza. Jednak to, co najbardziej zasługuje tu na uwagę, to zlew i jego otoczenie. Prawda, że cudownie byłoby mieć taką łazienkę?

Taras

W końcu wyszliśmy na zewnątrz, na taras. Fasada widoczna z tego punktu widzenia przywołuje na myśl wygląd rezydencji książęcych, pełnych klasy. Podłogę oraz stół wykonano z naturalnego drewna tekowego. Stołowy blat to cztery deski połączone ze sobą za pomocą żelaznych spięć.

A czy na Was ta metamorfoza zrobiła równie wielkie wrażenie? Napiszcie nam w komentarzach.
Projekty,  Dom szeregowy zaprojektowane przez GK Architects Ltd

Chcesz zbudować lub wyposażyć dom? Skontaktuj się z nami!

Znajdź inspirację do Twojego domu